Eggersmann Poland - pasze i suplementy dla koni.

Marka Eggersmann od 50 lat jest jednym z wiodących producentów pasz dla koni w Niemczech i Europie. W swojej ofercie posiada pasze , pasze specjalistyczne, witaminy, suplementy diety. Wychodząc na...

IAD  czy RAO? Naucz się rozpoznawać symptomy

Zespół astmy koni jest przewlekłym, aseptycznym stanem zapalnym dróg oddechowych. Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat nomenklatura zmieniała się kilkukrotnie – wcześniej stosowana nazwa COPD (nawracająca obturacyjna choroba płuc) została zastąpiona przez RAO. Aktualnie stosowanym terminem jest zespół astmy koni i wyróżnia się tu postać łagodną (dawniej IAD), a także umiarkowaną i ciężką (co jest odpowiednikiem używanego niegdyś określenia RAO). Istotne jest jednak nie tyle samo nazewnictwo, co przyczyny, objawy i możliwości leczenia – i tego będzie dotyczył dzisiejszy wpis.

Etiologia tego schorzenia nie jest do końca jasna, jednak przyjmuje się, że konie cierpiące na astmę wykazują zwiększoną wrażliwość na obecność pleśni i cząstek kurzu w środowisku. Łagodna postać dotyczy zazwyczaj koni młodych, natomiast ostra postać – koni powyżej siódmego roku życia. Do objawów RAO zalicza się m.in. kaszel, rozszerzenie nozdrzy, wypływ śluzowo-ropny z nosa oraz duszność wydechową. Charakterystyczne jest mocne zaznaczenie rynienki oddechowej, spowodowane wzmożoną pracą tłoczni brzusznej. Z czasem ataki mogą przybierać na sile.

Rynienka oddechowa

(Źródło: https://www.forloveofthehorse.com)

W obu wypadkach (tj. i przy postaci łagodnej, i cięższej) rozpoznanie stawiane jest na podstawie endoskopii, badania cytologicznego oraz badania czynności płuc. Diagnostyka różnicująca obejmuje zakaźne choroby dróg oddechowych. Poniższa tabela ukazuje różnice w obrazie klinicznym obu form astmy:

Leczenie

Ciężka postać astmy jest schorzeniem nieuleczalnym, dlatego terapia ma na celu zredukowanie stanu zapalnego (a przez to produkcji śluzu), ograniczenie skurczu oskrzeli oraz prewencję, która zapobiega zaostrzeniu objawów. Leczenie obejmuje podawanie glikokortykosteroidów, leki rozszerzające oskrzela oraz leki o działaniu mukolitycznym (zapobiegające gromadzeniu się śluzu). W przypadku powikłań w postaci infekcji bakteryjnej niezbędne bywa zastosowanie antybiotykoterapii. W niektórych wypadkach wspomagająco stosuje się nebulizację.

Warunki chowu

Podstawą utrzymania konia chorującego na astmę w dobrej formie jest unikanie narażania go na kontakt z czynnikiem wywołującym objawy. Dlatego też najbardziej rekomendowane jest tutaj utrzymanie w chowie wolnowybiegowym, ponieważ stężenie endotoksyn na padoku jest mniejsze, lub ewentualnie w stajni angielskiej (ze względu na jej lepszą wentylację). Jeżeli koń utrzymywany jest w stajni boksowej, kluczowa jest dobra wentylacja budynku, a także sprzątanie stajni (zamiatanie, ścielenie) podczas nieobecności koni w budynku oraz zamiatanie na mokro – tak, by ograniczyć unoszenie się kurzu w powietrzu. W przypadku takich koni unika się ściółki słomianej – wskazane jest ścielenie ściółką niepylącą, np. trocinami, torfem, pelletem czy ściółką lnianą. Jeżeli zdecydujemy się na trociny, to powinny to być trociny odpylone (nie wióry prosto z tartaku). Duże znaczenie ma też regularne sprzątanie boksu, tak by ograniczyć ekspozycję konia na opary amoniaku oraz możliwość rozwoju grzybów na wilgotnej ściółce. Sprzątanie powinno zostać uzupełnione o zastosowanie preparatów takich jak Stall Hygiene (=> klik), który dodatkowo zmniejszy ilość oparów amoniaku, przez co drogi oddechowe zwierząt będą mniej narażone na podrażnienia. W przypadku koni użytkowanych pod siodłem należy zwrócić uwagę także na podłoże, na jakim koń pracuje – powinno ono być regularnie zraszane.

Żywienie

W zakresie żywienia kluczowe jest podawanie pasz o dobrej jakości higienicznej – pozbawionych pleśni i kurzu. Aby ograniczyć pylenie się siana, możliwe jest jego namoczenie przez min. 30 minut bezpośrednio przed podaniem. Dzięki temu ograniczymy wdychanie przez konia cząstek respirabilnych oraz podrażniania przez nie dróg oddechowych. Nie należy jednak moczyć siana zbyt długo – wilgotne środowisko sprzyja rozwojowi grzybów i bakterii. Bardziej efektywne jest parowanie siana – nie tylko zmniejsza ilość kurzu i cząstek organicznych, ale też niszczy bakterie i grzyby. Minusem jest jednak zarówno cena samego parownika, jak i koszty jego użytkowania, a także czas potrzebny na poddanie siana parowaniu. Jeżeli chodzi o pasze treściwe, to także może być wskazane podawanie ich na mokro – szczególnie w wypadku zbóż. Dobrym rozwiązaniem jest też podawanie pasz w formie granulatu – w ten sposób do minimum zredukujemy pylenie paszy podczas pobierania jej przez konia. Do takich pasz zaliczymy Kombi Pellets (=> klik) lub Horse&Pony Vollkorn Pellets (=> klik), a dla intensywniej pracujących koni Energie Pellets (=> klik). U koni w ciężkim stanie niekiedy wskazane jest ograniczenie podawania siana i żywienie oparte przede wszystkim o granulaty – w takim wypadku siano może zostać zastąpione przez trawokulki (np. EMH Heu Cubes => klik). Stanowią doskonały zamiennik siana, będąc jednocześnie produktem o wysokiej jakości higienicznej. Alternatywą dla siana może być też sianokiszonka lub sieczka (np. Struktur Mix => klik – cechuje się ona lepszą jakością higieniczną niż przeciętne siano). U koni z chorobą w łagodnym stadium dobrze sprawdzą się musli ziołowe, takie jak EMH Kraüter Müsli (=> klik), które dzięki niewielkiemu dodatkowi melasy oraz zgranulowaniu komponentów o drobnej frakcji (otręby pszenne, mączka z lucerny) nie będzie pylić, a poprzez dodatek ziół, takich jak mięta, kolendra czy czosnek wspomoże pracę układu oddechowego oraz korzystnie wpłynie na poprawę odporności. Niektóre badania wskazują, iż korzystny wpływ może mieć także zadawanie wszelkich pasz z ziemi.

Suplementacja

Najbardziej powszechnym wyborem dla koni dotkniętych astmą jest dodatek preparatów na bazie ziół. Dobrze skomponowane, poprawią sekretolizę (rozrzedzenie zalegającej wydzieliny), ułatwią odkrztuszanie, zadziałają przeciwzapalnie na błonę śluzową układu oddechowego i rozszerzająco na oskrzela. Do ziół o korzystnym działaniu na układ oddechowy zaliczamy m.in. anyż, prawoślaz, porost islandzki, szałwię czy tymianek. Znajdziemy je w preparatach Profi Kräuter Pellets (=> klik) oraz E VET RespirOforte (=> klik). Ten drugi jest dodatkowo uzupełniony o dodatek MSM, dzięki czemu wchłanianie substancji aktywnych jest jeszcze lepsze. Na uwagę zasługują również preparaty mineralno-witaminowe z dodatkiem ziół zawierających olejki (np. Kräutermineral getreidefrei => klik) czy ziołowe przysmaki (Lecker Bricks Ziołowe => klik), które będą stanowić dodatkową formę inhalacji. Podawanie ziół każdorazowo powinno być skonsultowane z lekarzem weterynarii prowadzącym konia, ponieważ każdy przypadek jest indywidualny i mogą istnieć przeciwwskazania do ich podawania.

Ponieważ pasze i suplementy z dodatkiem ziół zazwyczaj mają dość intensywny zapach, nie zawsze spotykają się z uznaniem ze strony bardziej wybrednych zwierząt. Jeśli więc koń należy do grupy zwierząt, które czasem odmawiają jedzenia niektórych pasz czy dodatków, rozwiązaniem może być uprzednie podanie próbki danego produktu i sprawdzenie, czy będzie on z chęcią wyjadany.

Podsumowanie

Można powiedzieć, że zespół astmy u koni jest chorobą cywilizacyjną – jest on drugim najczęściej diagnozowanym schorzeniem po chorobach ortopedycznych. Podstawą kontroli nad rozwojem choroby jest zapewnienie koniowi odpowiednich warunków środowiskowych – tylko w ten sposób można przerwać błędne koło nawracających stanów zapalnych i łagodzić objawy kliniczne. Warto jednak mieć na uwadze, że w momencie wystąpienia objawów ze strony dróg oddechowych konieczna jest diagnostyka różnicująca – nie zawsze kaszel czy wypływ z nozdrzy jest reakcją na kurz czy pleśń! Takie objawy równie dobrze mogą być spowodowana innym alergenem środowiskowym (np. uczuleniem na pyłki roślin) i o ile wybór niepylącej ściółki czy unikanie zamiatania w obecności konia nadal będą tu wskazane, o tyle chów wolnowybiegowy już niekoniecznie będzie miał korzystny wpływ. Niestety początkowe objawy astmy mogą być sporadyczne i dopiero z czasem przybierają na sile, dlatego tak ważne jest, by nie ignorować nawet tych symptomów ze strony układu oddechowego, które mogą wydawać się przejściowe lub bywają mylone przez właścicieli z niegroźną infekcją, i zwrócić się o pomoc do lekarza weterynarii nawet wówczas, gdy sytuacja nie wydaje się poważna.