Eggersmann Poland - pasze i suplementy dla koni.

Marka Eggersmann od 50 lat jest jednym z wiodących producentów pasz dla koni w Niemczech i Europie. W swojej ofercie posiada pasze , pasze specjalistyczne, witaminy, suplementy diety. Wychodząc na...

SYNDROM HEADSHAKING U KONI

Syndrom headshaking jest coraz powszechniej diagnozowany u koni. O ile sporadyczne potrząsanie głową, spowodowane najczęściej chęcią odgonienia natrętnych owadów, jest jak najbardziej normalnym zachowaniem, o tyle w przypadku potrząsania głowy występującego często, gwałtownie i w postaci szarpnięć głowy (w płaszczyźnie góra-dół lub na boki), często z objawami wskazującymi na podrażnienie nosa (parskanie, kichanie, pocieranie nosa o kończyny piersiowe lub przedmioty wokół, drżenie warg) oraz z towarzyszącymi temu sygnałami świadczącymi o niepokoju zwierzęcia, należy wziąć pod uwagę, iż jest to stan patologiczny. Zależnie od stopnia zaawansowania choroby, objawy mogą występować wyłącznie w czasie pracy pod siodłem czy na lonży, a przy większym nasileniu także w boksie lub podczas pobytu na padoku. Wg klasyfikacji opracowanej przez Roberts i wsp. [1] wyróżnia się trzy stopnie nasilenia choroby:

Skala

Klasyfikacja

0

Brak objawów headshaking

1

Łagodny headshaking, nie zakłócający pracy pod siodłem

2

Headshaking w czasie pracy o nasileniu wystarczającym do tego, aby jazda była niebezpieczna lub niemożliwa

3

Headshaking nawet w czasie spoczynku

Warto zwrócić tutaj szczególną uwagę na konie sklasyfikowane jako stopień 3. Są to konie, u których objawy występują nawet w spoczynku, a ze względu na ich duże nasilenie zwierzęta są narażone na nieustanne cierpienie. U tych koni nawet odstawienie od pracy nie jest rozwiązaniem, dlatego też w ich wypadku jedynym wyjściem może okazać się eutanazja, jeżeli wszelkie możliwości leczenia zawiodą.

Pomimo, że sama diagnoza „headshaking” jest dość łatwa do postawienia, ponieważ syndrom jest rozpoznawany przede wszystkim w oparciu o specyficzne objawy, nie znaczy to, że łatwo jest zdiagnozować powód takiego zachowania konia. Szczegółowa diagnostyka uwzględnia wiele możliwych przyczyn. Podstawową z nich jest ból neuropatyczny (neuralgia), dotyczący nerwu trójdzielnego (jednego z nerwów twarzowych).

nerve.jpg

Gałęzie nerwu trójdzielnego

Źródło: https://www.paulickreport.com

Powoduje on nadwrażliwość na bodźce odczuwane przez konia w obrębie głowy – zależnie od tego, która gałąź nerwu jest podrażniona bądź uszkodzona, może występować nadwrażliwość w obrębie chrap, oczu lub uszu (objawiająca się światłowstrętem, drganiem warg czy nadwrażliwością na dotyk). Wśród innych przyczyn wymienia się podłoże alergiczne (zwłaszcza alergie występujące sezonowo i dotyczące dróg oddechowych), urazy głowy (w tym aparatu gnykowego czy języka) i szyi, problemy stomatologiczne, infekcje ucha bądź gardła, a także występowanie ciał obcych czy polipów w drogach oddechowych. Nasuwa się prosty wniosek, iż diagnostyka zazwyczaj wymaga wykonania wielu badań, poczynając od funkcjonalnego badania neurologicznego, poprzez zdjęcia RTG, badanie oftalmologiczne, otoskopię, badanie stomatologiczne, endoskopię aż po tomografię komputerową (CT) i rezonans magnetyczny głowy (MRI). Wg badań opublikowanych na łamach Equine Veterinary Journal w 2017, headshaking dotyczy ponad 6% koni na terenie Wielkiej Brytanii (badanie przeprowadzono na grupie 1014 koni). Wg wyników ankiet zebranych na potrzeby badania, tylko 30% spośród koni wykazujących objawy syndromu była konsultowana z lekarzem weterynarii pod tym kątem. Wśród koni, u których syndrom został zdiagnozowany, w niemal 60% przypadków nie znaleziono przyczyny, co pokazuje, jak trudne jest postawienie prawidłowego rozpoznania i podjęcie skutecznego leczenia.

Zależnie od przyczyny, różne będzie leczenie. W przypadku urazów w obrębie głowy czy aparatu gnykowego dużą rolę będzie odgrywać współpraca z fizjoterapeutą. Wymierne efekty przynosi terapia manualna, a zwłaszcza terapia czaszkowo-krzyżowa. U koni, u których objawy są spowodowane zaburzeniami stomatologicznymi czy infekcjami w obrębie gardła lub uszu, konieczne jest wdrożenie odpowiedniego leczenia weterynaryjnego. Osobną grupę stanowią konie, u których machanie głową czy drapanie nosa ma podłoże alergiczne. W tym wypadku niezbędne jest przeprowadzenie badań w kierunku ustalenia konkretnego alergenu. Leczenie obejmuje podawanie leków antyhistaminowych czy sterydów, jeżeli zaś alergia daje też objawy ze strony dróg oddechowych, wspomagająco można podawać preparaty na bazie ziół (np. E VET RespirOfirte => klik czy Profi Krauter Pellets => klik). W neuralgii znajduje zastosowanie przezskórna elektrostymulacja nerwów (TENS) czy terapia pulsacyjnym polem magnetycznym. Wśród terapii koni z syndromem headshaking, spowodowanym bólem neuropatycznym nerwu trójdzielnego, jak do tej pory wyróżnia się kilka strategii o skuteczności potwierdzonej badaniami. Są to:

1. Maski na chrapy. Jest to pierwsze postępowanie, jakie należy podjąć, jako tanie, nieinwazyjne, pozbawione ryzyka oraz dozwolone na większości zawodów na różnych poziomach. Szacuje się, że rozwiązanie to przynosi do 70% ulgi w 25% przypadków koni z neuralgią. Mechanizm jej działania jest zbliżony do teorii bramki bólu.

2. Leczenie farmakologiczne. Podejmowane są próby zastosowania gabapentyny oraz karbemazepiny u koni (leków przeciwdrgawkowych, stosowanych u ludzi). U niektórych zwierząt przynoszą one poprawę, jednak ich prawidłowe dawkowanie jest trudne do oszacowania, a pozytywna reakcja czasami jest krótkotrwała. Ponadto skutkiem ubocznym bywa być senność u koni, co może sprawić, że nie będą bezpieczne w obsłudze i jeździe. Ich zastosowanie nie jest dozwolone u koni uczestniczących w zawodach.

3. Leczenie homeopatyczne. W ramach dużego badania dotyczącego leczenia homeopatycznego w chorobach przewlekłych u koni [2], przeprowadzono również badanie dotyczące zastosowania homeopatii u koni z syndromem headshaking. Wskazuje ono, iż 93,3% właścicieli odczuło poprawę stanu koni po zastosowaniu tego typu leczenia.

4. Istnieje doniesienie o zastosowaniu kropli do oczu z kromoglikanem sodowym i ich skuteczności u koni z syndromem headshaking. Mogłoby to wskazywać na alergiczne zapalenie spojówek jako etiologię schorzenia, jednak badanie z zastosowaniem tych kropli zostało przeprowadzone na bardzo małej grupie zwierząt, a ich wyniku nie udało się powtórzyć.

5. Inne badania wykazały z kolei istotną poprawę u koni otrzymujących suplement zawierający magnez lub magnez z borem, zatem dobrym wyborem u zwierząt wykazujących objawy headshaking syndrome może być podanie Profi Magnesium (=> klik).

6. Leczenie chirurgiczne. Prowadzono badania nad skutecznością obustronnej neurektomii lub ablacji nerwu podoczołowego. W pierwszym wypadku skuteczność była bardzo niska (efekt osiągnięto u 3 z 19 koni), w drugim nieco wyższa – efekt nastąpił u ok. 50% koni, jednak u 26% z nich po średnio 9 miesiącach nastąpił nawrót objawów. Te próby leczenia są jednak istotne w kontekście potwierdzenia roli nerwu trójdzielnego w etiologii schorzenia.

7. EquiPENS. Jest to śródskórna elektrostymulacja nerwów. Badania wykazały ustanie objawów u ponad 50% koni poddanych terapii, jednak efekt jest czasowy (średnio utrzymuje się 9,5 tygodnia), a zatem terapię należy powtarzać. Badanie wskazuje też, że przy powtórnej terapii efekt utrzymywał się dłużej. Obecnie wskazuje się, że PENS może być dobrym leczeniem pierwszego wyboru u tych koni, u których maska na chrapy nie przyniosła rezultatu.

PENS u koni

Źródło: https://bristol.ac.uk

8. Elektroakupunktura. Po wykazaniu skuteczności PENS, podjęto także próbę przeprowadzenia elektroakupunktury u koni dotkniętych headshaking syndrome, odnosząc sukces na niewielkiej grupie badawczej. Jednakże nieznany jest zarówno mechanizm działania PENS, jak i elektroakupunktury, dlatego aby uznać tę metodę za równie skuteczną, jak PENS, konieczne jest przeprowadzenie badania na równie dużej grupie poprawnie zdiagnozowanych koni.

Nie da się ukryć, iż headshaking, zwłaszcza o większym nasileniu objawów, jest schorzeniem mającym istotny wpływ zarówno na dobrostan samego konia, jak i możliwości jego użytkowania. Ponieważ jego etiopatogeneza wciąż nie jest wystarczająco dobrze poznana, nie istnieje jedno skuteczne i bezpieczne leczenie. Dlatego tak ważne jest przeprowadzenie szerokiej diagnostyki, mającej na celu wskazanie przyczyny występowania objawów, a następnie podjęcie prób leczenia jedną z metod, które mogą (choć nie muszą...) okazać się skuteczne. W przypadku koni, u których objawy występują nawet w spoczynku, uniemożliwiając zwierzęciu odpoczynek czy swobodne pobieranie pokarmu, a leczenie nie przynosi żadnych rezultatów, jedynym humanitarnym wyjściem może okazać się eutanazja. Nadzieję na poprawę dobrostanu koni z tym syndromem dają coraz lepsze możliwości diagnostyczne, a także stale prowadzone badania nad możliwymi terapiami.

[1] Roberts V. Idiopathic headshaking: is it still idiopathic? Vet J. 2014;201(1):7–8.

[2] Mathie RT, Baitson ES, Hansen L, Elliott MF, Hoare J. Homeopathic prescribing for chronic conditions in equine veterinary practice in the UK. Vet Rec. 2010;166(8):234–237.